Hyperloop – kolejna rewolucja, która utknęła w tunelu?
Pamiętasz jak w dzieciństwie czytałeś o podróżach w rurach w książkach science-fiction? Elon Musk w 2013 roku obiecał, że ten sen stanie się rzeczywistością. Dziś, dekadę później, Hyperloop wciąż bardziej przypomina futurystyczną wizję niż realny środek transportu. Ale czy na pewno?
Zespół z Delft University of Technology, z którym miałem okazję rozmawiać, twierdzi że głównym problemem nie jest technologia, a… polityka. Mamy rozwiązania techniczne, ale brakuje woli politycznej i jednolitego stanowiska państw – mówi dr Van den Berg, który od 6 lat pracuje nad projektem.
Jak to właściwie miałoby działać?
Wyobraź sobie windę pneumatyczną, ale w wersji XXL. Kapsuły o długości 25-30 metrów (mniej więcej dwa wagony kolejowe) poruszające się w specjalnych tunelach, gdzie ciśnienie jest obniżone do poziomu… no właśnie, tu zaczyna się problem.
Pierwotne założenia mówiły o 100 paskalach (to mniej niż na Marsie!), ale w praktyce okazało się to zbyt trudne do realizacji. Obecne prototypy działają przy 1000-2000 paskalach – podobnie jak w samolotach pasażerskich.
Co ciekawe, testy w Nevadzie pokazały nieoczekiwany problem – nagrzewanie się przedniej ściany kapsuły do 180°C przy prędkości 400 km/h. To jak pocieranie dłonią o blat stołu, tylko że 1000 razy szybciej – żartował inżynier z Virgin Hyperloop.
Kto za to zapłaci? I czy w ogóle?
Koszty są astronomiczne. Szacunki dla trasy LA-San Francisco (600 km) mówią o 60-100 mld dolarów. Dla porównania – budowa szybkiej kolei w Kalifornii kosztowała zaledwie 20 mld.
Ale jest jeden finansowy aspekt, o którym mało kto mówi: utrzymanie infrastruktury. Profesor transportu z Politechniki Warszawskiej zwraca uwagę: Rury na długości tysięcy kilometrów będą wymagały ciągłego monitoringu i konserwacji. Każda nieszczelność to ogromny problem.
Polska perspektywa: kiedy dojazd na działkę w 15 minut?
W naszym kraju plany są bardziej… umiarkowane. W 2023 roku Hyper Poland zaprezentowała koncepcję hyperloopowego pociągu na tradycyjnych torach, który mógłby osiągać 300 km/h. Brzmi rozsądniej, ale czy to jeszcze Hyperloop?
Podczas gdy światowe projekty stoją w miejscu, w Polsce trwają prace nad maglevem – koleją magnetyczną. Pierwszy testowy odcinek ma powstać pod Wrocławiem do 2025 roku. Może więc zamiast czekać na Hyperloop, lepiej postawić na sprawdzone rozwiązania?
Co ciekawe, technologia rozwijana dla Hyperloopa już znajduje zastosowania w innych dziedzinach. Systemy próżniowe testowane w tunelach są adaptowane w medycynie, a kompozytowe kapsuły zainspirowały producentów aut elektrycznych.
Może więc nie doczekamy się podróży w rurach, ale kto wie – być może za 10 lat Twój nowy samochód będzie wykorzystywał technologię opracowaną właśnie dla Hyperloopa? W końcu podobnie było z kosmicznym wyścigiem – wiele wynalazków trafiło później do naszych domów.